Był sobie raz mały chłopiec. Wjego głowie wciąż grała muzyka, a on z łatwością przenosił ją na papier oraz klawisze instrumentu zwanego klawesynem. Ta umiejętność przyniosła mu sympatię krółow i książąt, którzy zwykli nazywać go "cudownym" dzieckiem. Z tego dziecka wyrósł wspaniały kompozytor! Czy jego muzyka była aż tak "poważna" jak się ją dziś nazywa? Czy komponowanie to rzeczywiście "Bułeczka z masełkiem?' Poznajemy geniusza Amadeusza!